Gdy sprzedajesz gry też możesz zostać oszukany – albo rozbawiony
Regularnie na forach, czy grupach planszówkowych pojawiają się informacje o nieuczciwych sprzedawcach. Wystawiając samemu gry na sprzedaż też trzeba mieć się na baczności – pojawiła się nowa metoda oszustw na OLX, jednak jej autorzy mają jeszcze wiele do nadrobienia w temacie samych gier planszowych.
Metoda polega na tym, że oszust odzywa się poprzez aplikację WhatsApp i prosi o dodanie możliwości przesyłki na OLX, co jest dostępną dopiero od niedawna opcją na tym serwisie ogłoszeniowym. Następnie twierdzi, że zapłacił za towar i przesyłkę i przesyła link do strony, gdzie „należy” podać dane karty płatniczej, na którą mają wpłynąć pieniądze. Oczywiście strona jest fałszywa i spreparowana w celu wyłudzania danych kart płatniczych. Na szczęście nie jest na nią tak łatwo wejść, bo – przynajmniej korzystając z transmisji danych operatora komórkowego – po drodze pojawia się mnóstwo dokładnych ostrzeżeń o oszustwie.
Tak się złożyło, że w krótkim czasie odezwały się do mnie dwie osoby z taką „ofertą”. Pierwszą szybko spławiłem, ale drugiej postanowiłem zająć trochę czasu, szczególnie że zagaiła jak na planszówkowicza przystało – pytając o stan gier:
Następnie nastąpiło perfidne wysłanie zrzutu ekranu „niby od OLX” z opisem procedury, wg której koniecznie muszę kliknąć w link i wysłanie samego odnośnika. Pod linkiem (generalnie nie polecam w ogóle klikania w takie rzeczy – ale Wasz autor jest inżynierem IT, więc powiedzmy, że wie co robi) pojawiły się ostrzeżenia o nieprawidłowych certyfikatach, o czym napisałem mojemu interlokutorowi:
Jakby nici nie były już wystarczająco grube oszust napisał, że musi odezwać się do „poparcia” strony. Zapewne miał na myśli support lub wsparcie i korzystał z translatora.
Postanowiłem puścić to mimo oczu (no bo czytałem, a nie słuchałem, więc nie uszu) i jak hobbysta hobbystę spytałem, które gry z ogłoszenia go interesowały, bo był to zestaw raczej z nieznanymi wynalazkami.
Dostałem dość generyczną odpowiedź, więc dobiłem człowieka pytaniem o ulubioną grę:
OCZYWIŚCIE TO MONOPOL.
Nie mam nic przeciwko pomysłowi posiadania Monopolu jako ulubionej gry, ale taka osoba raczej nie byłaby zainteresowana It’s Alive!, czyli nieznaną i brzydką grą licytacyjną o tworzeniu potwora z kradzionych z cmentarzy części ciał, albo Chimerą – wyłącznie trzyosobową semikooperacyjną karcianką trick taking. No więc rżnąłem głupa dalej drążąc temat. Na odpowiedź czekałem dość długo i chyba była ona wynikiem jakiegoś nerwowego googlowania:
Tash Kalar – no to już jest tytuł poza kręgiem planszówkowiczy raczej nieznany. Ale Miejsce 7 – Tash Kalar? Czyżbym miał zapoznać się z jakąś listą top 10?
W dalszej części rozmowy nastąpiło ściemnianie w sprawie kontaktu z obsługą i nudne nagabywanie o kliknięcie w link, ale ja naprawdę chciałem wiedzieć coś więcej w temacie mnie interesującym:
Niestety jak widać są rzeczy ważne i ważniejsze. Ponieważ jednak – niestety! – z tą dostawą OLX same problemy, zapytałem o odbiór osobisty:
Człowiek okazał się być tak zajęty, że nawet nie ma kiedy taczki załadować. No to kiedy znajdzie czas na granie – spytałem. TO NA URODZINY DZIECKA. Na urodziny dziecka – przypominam – paskudna gra o składaniu potwora z części trupów i mega specyficzny trick taking.
Rozmawialiśmy sobie jeszcze przez pewien czas, ale już nic specjalnie ciekawego się nie wydarzyło i w zasadzie do dziś pozostajemy w kontakcie.
Oszust zbyt finezyjny nie był, a z 2/3 jego wypowiedzi wyglądało jak pisane przez bota. Szedł cały czas w zaparte, bo gdy mu wkleiłem screeny z przeglądarki, które czerwono na białym pisały, że jestem ofiarą oszustwa, ta strona nie należy do OLX, gdzie ja wchodzę i czy nie oszalałem, on jak gdyby nigdy nic radził mi, żebym „mimo to skorzystał z linku”.
Niemniej, nie zawsze próby wyłudzania danych płatniczych będą tak amatorsko wyglądać, a więc trzymajcie się na baczności, nie klikajcie byle czego i zachowujcie czujność w rozmowach z nieznajomymi (także tymi na ulicy, którzy chcą poczęstować cukierkiem) również gdy to Wy macie dostać pieniądze, a nie je wysłać.











